|
|
kamiennymi oczyma wollazur bezchmurnyb usiany gwiazdami. I jeszcze zdawalo sieb ze tak samo jak czlowiek andhash8211sr nieolmoga zobaczyma...olKiedy niekiedy wzrok Judymowej spadal w otchlanb gdy pociag lecial na skalnych gzymsacholarlberskiej drogi. Gdzies w glebib w przepascib w niezmiernych szczelinach snuly sieolbialeb zielonkawe piany wod Innu po sennychb sliskichb czarnych glazach.olWidoki te nie dziwily Judymowej. Serce przyjmowalo je i cichob ostroznieb troskliwie jakoldrogi skarbb chowalo w sobie. Czasami dokola wagonu roztacz |